MENU

Ford Edge 2.0 EcoBlue TwinTurbo 238 KM ST-Line –...

Ford Focus Kombi 1.5 EcoBoost 182 KM ST-Line –...

9 maja 2020 Tekst, Testy Autor:

Peugeot 3008 1.2 PureTech 130 KM EAT8 Allure – nadal nowoczesny

Cztery lata obecności na rynku bez liftingu – sprawdzamy, jak zestarzał się laureat konkursu Car of the Year 2017.

Crossover Peugeota to dobrze zadomowiony model. Pytanie, czy wręcz nie za dobrze, bo brak liftingu od momentu debiutu może nieco dziwić – w dobie ewolucji technologii 48 miesięcy to szmat czasu. Inna sprawa, że gdy w 2016 roku pokazano drugie wcielenie 3008, był to jeden z najbardziej innowacyjnych i bajeranckich kompaktowych SUVów. Wirtualne zegary, kosmiczna stylistyka, ciekawe materiały we wnętrzu. Marcin, jeżdżąc nim świeżo po premierze, ocenił Peugeota pozytywnie. Pewne wątpliwości wywołał tylko silnik diesla i idąca z nim w parze cena testowanej wersji, która wynosiła około 130 000 zł. Dlatego tym razem sprawdzimy 3008 z tańszym o motorem benzynowym – 1.2 PureTech o mocy 130 koni mechanicznych.

W 2020 roku różnica w cenie pomiędzy wersją BlueHDi 130 (która zastąpiła BlueHDi 120), a PureTech 130 wynosi ponad 11 000 zł. To sporo, a silnik benzynowy, mimo że pojemnością nie grzeszy, sprawdza się w nadwoziu 3008-mki całkiem nieźle. 130 koni mechanicznych i 230 Nm momentu obrotowego w połączeniu ze skrzynią automatyczną EAT8 zapewnia przyzwoite osiągi: 9,7 sekundy od 0 do 100 km/h (blisko 2 sekundy szybciej od diesla) i prędkość maksymalną 197 km/h. Przyspieszenie 80 – 120 km/h? 6,1 sekundy, gdzie wersji BlueHDi zajmuje to 8 sekund. Kultura pracy jednostki nie jest idealna, ale nie jest to problem, który bardzo by doskwierał. Jak na 3 cylindry jest dobrze. Automat maskuje też inne niedociągnięcie jednostki – pojawiający się nagle „skok” momentu obrotowego. Autem w takiej konfiguracji jeździ się po prostu płynnie, gładko, bez szarpnięć i – przede wszystkim – komfortowo.

Pod względem prowadzenia, Peugeot 3008 w żaden sposób nie inspiruje do dynamicznej jazdy. To rzecz, z którą borykają się też inne modele francuskiego producenta, jak choćby nowy 508, ale w przypadku kompaktowego SUVa trudno uznać to za problem. Ma być wygodnie i… jest. Zawieszenie i układ kierowniczy odcinają nas od tego co dzieje się z kołami, a wyciszenie stoi na przyzwoitym poziomie. Trochę gorzej jest ze spalaniem. 6-7 litrów w trasie to wartość w porządku, ale bliżej 10 litrów w mieście to już dużo. Niemałe nadwozie i automat robią swoje.

Wracamy do pozytywów, bo pora omówić wnętrze. Jak na czteroletni projekt, kokpit 3008-mki wygląda znakomicie. Stylistyka jest ciekawa i właściwie wcale się nie zestarzała. Użyte materiały plasują Peugeota w czołówce segmentu. Wśród marek popularnych chyba tylko Mazda może się z tym równać. Bardzo ciekawa jest tkanina, którą wykończono deskę rozdzielczą. Do tego „fortepianowe” przyciski do włączania poszczególnych funkcji na ekranie multimedialnym, mała kierownica, wirtualne zegary i-Cockpit. To wszystko przyjęło się w nowszych Peugeotach, przez co nadal wygląda równie świeżo co 4 lata temu.

No dobrze, być może przekątna ekranu multimedialnego pokazuje, że upłynęło już trochę czasu. 8-calowy wyświetlacz jest mały, a system dzieli niestety wszelkie wady, które tak często wypominamy w testach Peugeotów i Citroenów. Głównym problemem jest rozplanowanie menu i płynność działania, a do tego dochodzi archaiczna rozdzielczość kamer cofania. Jest też charakterystyczny „oszukany” rzut 360 stopni – obraz po bokach auta zapełnia się dopiero przy cofaniu. O konieczności sterowania klimatyzacją z poziomu ekranu zapewne już słyszeliście – rozwiązanie niezbyt fortunne, da się do niego przyzwyczaić, ale zwykłe pokrętła sprawdziłyby się po stokroć lepiej.

Osobiście nie jestem też fanem niewielkiej i spłaszczonej kierownicy. Dodaje ona pewne poczucie „ostrości” do układu kierowniczego, ale podczas manewrów parkingowych nie jest mistrzem wygody. Poczucie przestrzeni buduje szklany dach, ale jeśli chodzi o czyste wymiary – można trochę ponarzekać. Z przodu miejsce zabiera bardzo szeroki tunel środkowy, natomiast w drugim rzędzie jest po prostu w porządku – średnia klasowa.

520 litrów pojemności bagażnika to już wartość z górnych rejonów segmentu – tyle samo pomieści Skoda Karoq (a przecież Skody słyną z pojemnych kufrów), a w Renault Kadjarze i Maździe CX-5 litraż będzie mniejszy – odpowiednio 472 l i 506 l. Ogólnie mówiąc – Peugeot 3008 w środku, mimo kilku funkcjonalnych wpadek, nadal robi świetne wrażenie.

A co z designem zewnętrznym? Jest nieźle, choć język stylistyczny francuskiego producenta zdążył się w ciągu tych czterech lat zmienić. Rzut oka na nowe 508, 208, czy crossovera 2008 pokazuje, że inny front i pionowe zarysowanie świateł to coś, czego możemy się spodziewać po odświeżonym 3008. Swoją drogą – ciekawe czy będzie to tylko lifting, czy Peugeot uraczy nas nową generacją?

Spojrzenie do cennika pokazuje, że auto kupimy za co najmniej 105 000 zł. Tyle kosztuje wersja wyposażenia Active z silnikiem 1.2 PureTech 130 i manualną skrzynią biegów. Testowany dziś wariant 1.2 PureTech 130 EAT8 Allure to wydatek co najmniej 121 500 zł, a ten konkretny egzemplarz wyceniono na około 150 000 zł. Biorąc pod uwagę, że lifting/następca zbliża się wielkimi krokami (nie wspominając o aktualnej zapaści rynkowej spowodowanej pandemią) – myślę, że można liczyć na przyzwoity rabat. Ciekawostka: za identyczną wersję 3008 w 2017 roku trzeba było zapłacić około 7000 zł mniej.

Czy warto więc dziś skusić się na Peugeota 3008? To zależy. Kolejny model musi czaić się tuż za rogiem, bo jednak cztery lata rynkowego stażu w dzisiejszych realiach to sporo. Nowy 3008 zapewne będzie wyglądać jeszcze lepiej, ale… pewnie też podrożeje. Ostatnie zapędy Peugeota w kierunku „premium” sprawiają, że kwoty pokroju 100 000 zł za 208-mkę, czy 200 000 zł za 508-mkę to realne opcje. Nowym modelom nie można odmówić stylu, czy dobrego wykończenia – ale to jednak spore pieniądze. Dlatego aktualny 3008, przy odpowiednim rabacie, będzie ciekawym wyborem.

Komfortowe, nadal ładnie wyglądające rodzinne auto z tak bardzo lubianą wysoką pozycją za kierownicą. Czego chcieć więcej?


Tagi: , , , , , , , , , , , , , , , , ,

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Jeżeli chcesz posiedzieć na naszej stronie, niestety musisz zaakceptować nasze ciastka... Więcej info

Prawa EU wymagają od nas poproszenia żebyście akceptowali nasze ciastka... nie chcemy wam oddawać naszych ciastek, bo je bardzo lubimy. I są bardzo smaczne. Ale jak was nie poprosimy o ich akceptację, to jakiś student prawa znajdzie naszą stronę i potem nas wydoi na hajs za brak tej informacji...

Zamknij