Sportowy oddział Renault nie zwalnia tempa i kilkanaście tygodni po premierze standardowej odmiany Megane R.S. prezentuje jeszcze mocniejszą odmianę.
Chociaż zadanie nie będzie proste, a konkurencja także nie śpi, to cel jest najprawdopodobniej tylko jeden. Nowy rekord czasu okrążenia północnej pętli Nurburgringu w wykonaniu przednionapędowego samochodu produkowanego seryjnie. Renault ten zaszczyt będzie próbowało wyrwać z rąk Hondy. Civic Type-R pokonał tor w czasie 7 minut i 43 sekund. Czy Megane R.S. Trophy będzie w stanie przebić ten wyczyn?
Z pomocą ma przyjść kilka elementów, które zostały zmienione w stosunku do standardowej odmiany. Co prawda zakres modyfikacji jest nieco mniejszy niż przewidywało wiele osób, ale nie można też powiedzieć, że dzieje się tu mało. Moc w Trophy osiągnęła pułap 300 koni mechanicznych, moment obrotowy zaś w zależności od skrzyni biegów będzie wynosić 400 Nm (skrzynia manualna, sześciobiegowa) lub 420 Nm (automatyczna dwusprzęgłowa, siedmiobiegowa). To daje wzrost mocy o 20 koni mechanicznych i 30 Nm w stosunku do standardowej odmiany. Megane R.S. Trophy będzie także szybciej przyspieszać – o 0,1 sekundy. Wszystko zostało osiągnięte dzięki zmienionej charakterystyce pracy turbosprężarki oraz nowemu układowi wydechowemu.
Moc nie pokona rekordu Nurburgringu sama. Z pomocą w opanowaniu wszystkich koni mechanicznych kierowcy przyjdą dwa systemy. Pierwszym z nich jest 4CONTROL, który odpowiada za skrętność wszystkich kół samochodu. W zależności od prędkości tylna oś zostaje skierowana w kierunku przeciwnym (do 70 km/h) lub tym samym (powyżej 70 km/h) w stosunku do osi przedniej. Drugim systemem, który może okazać się kluczowy z punktu widzenia bicia rekord, jest mechaniczny mechanizm różnicowy o ograniczonym poślizgu (tzw. szpera) firmy Torsen. Dodatkowe zmiany w odmianie Trophy to inaczej zestrojone zawieszenie, nowy przedni zderzak, dedykowane 19-calowe lżejsze felgi oraz opcjonalne fotele kubełkowe Recaro obite Alcantarą.
Zamówienia na Megane R.S. Trophy będzie można składać u dealerów dopiero jesienią, pierwsze egzemplarze mają natomiast dojechać do klientów zimą. Na razie nie wiemy jaka będzie różnica w cenie pomiędzy standardową odmianą a wersją Trophy.












