MENU

Mitsubishi Eclipse Cross – ręce opadają

Ferrari 812 Superfast – mocarz

15 lutego 2017 Great news! Autor:

Czy Defender powróci?

Ostatni wyprodukowany egzemplarz brytyjskiej terenówki zjechał z taśmy produkcyjnej rok temu, jest jednak szansa, że Defender w nieco innej formie powróci.

Ineos to słowo klucz, a jednocześnie nazwa pochodzącej z Wielkiej Brytanii firmy działającej w branży chemicznej. Przedsiębiorstwo zapowiedziało, że prowadzi obecnie prace nad samochodem zainspirowanym kultowym Land Roverem Defenderem. Samochód konstrukcji Ineos ma mieć dokładnie taką samą formę jak klasyczna terenówka, a więc będzie zbudowany na tradycyjnej ramie, napęd będzie stale przekazywany na 4 koła, natomiast zarówno design jak i kwestie technologiczne będą odwoływać się do jak najefektywniejszego wykorzystania auta w surowym terenie.

2010-Land-Rover-DC100-02

Brytyjczycy twierdzą, że najchętniej pod maskę terenówki wsadziliby klasycznego Diesla z dużym momentem obrotowym, jednakże zdają sobie sprawę z coraz ostrzejszych restrykcji dotyczących norm emisji spalin, dlatego nie wykluczają także w późniejszym okresie wersji hybrydowych a nawet czysto elektrycznych. Niemniej jednak niezależnie od wariantu napędowego „nowy Defender” ma być skrojony przede wszystkim pod jazdę w bardzo wymagających warunkach terenowych.

2010-Land-Rover-DC100-03

Ineos planuje zakończenie prac nad samochodem pod koniec dekady, jednak sprawozdań z efektów bieżących prac powinniśmy spodziewać się w miarę regularnie, co będzie z pewnością częścią kampanii reklamowej i dla samej firmy, jak i dla „nowego Defendera”. Czy auto przyjmie się na rynku dowiemy się za kilka lat, jednak z pewnością jest to projekt, który wart jest uwagi.

Fotografie przedstawiają koncepcyjnego Land Rovera DC100 z roku 2010.

Zobacz również:

Tagi: , , , , , , , , , ,

Jeżeli chcesz posiedzieć na naszej stronie, niestety musisz zaakceptować nasze ciastka... Więcej info

Prawa EU wymagają od nas poproszenia żebyście akceptowali nasze ciastka... nie chcemy wam oddawać naszych ciastek, bo je bardzo lubimy. I są bardzo smaczne. Ale jak was nie poprosimy o ich akceptację, to jakiś student prawa znajdzie naszą stronę i potem nas wydoi na hajs za brak tej informacji...

Zamknij