MENU

Bugatti zdradza plany na najbliższe lata

Ford Kuga ST-Line – oszustka

28 lipca 2016 Great news! Autor:

Volkswagen Crafter – dla każdego

Volkswagen oficjalnie zaprezentował nowego Craftera. Nie jest już on bliźniakiem Mercedesa Sprintera, a produkowany będzie w polskiej fabryce we Wrześni.

Producent twierdzi, że podczas całego procesu projektowania współpracował z osobami używającymi na co dzień dostawczych Volkswagenów, zależało mu bowiem na jak najlepszym poznaniu potrzeb użytkowników, ale także wad swoich aut, by te w przyszłości były lepsze. Nowy Crafter dostępny będzie w liczbie konfiguracji, która zdaniem Niemców jest obecnie największą na rynku w tym segmencie aut. Dostawczak będzie oferowany w trzech długościach oraz trzech wysokościach.

2017-volkswagen-crafter-02

Konfigurację ułatwi fakt, że pod maską będzie pracować silnik 2.0 TDI w odmianie przystosowanej dla aut dostawczych, który może rozwijać moc 102, 122, 140 lub 177 koni mechanicznych. Moc będzie zależnie od preferencji kupującego przenoszona przez skrzynię manualną bądź automatyczną tylko na koła przednie, tylko na koła tylne, bądź wszystkie cztery. Wszystko przy asyście najnowocześniejszych technologii wspomagających kierowcę podczas jazdy, jak ESP, ACC, asystent pasa ruchu, automatycznie załączające się hamulce w razie wypadku oraz światła LED z technologią doświetlania zakrętów.

2017-volkswagen-crafter-03

Jak obiecuje Volkswagen, nowy Crafter będzie najoszczędniejszym samochodem w swojej klasie – ma się do tego przyczynić rekordowo niski dla aut dostawczych współczynnik oporu powietrza wynoszący 0.33 Cx. O tym, czy jest to prawda i jak wyprodukowane w Polsce auto będzie się sprawować w użytkowaniu dowiemy się już niedługo.


2017-volkswagen-crafter-04 2017-volkswagen-crafter-05

Zobacz również:

Tagi: , , , ,

Jeżeli chcesz posiedzieć na naszej stronie, niestety musisz zaakceptować nasze ciastka... Więcej info

Prawa EU wymagają od nas poproszenia żebyście akceptowali nasze ciastka... nie chcemy wam oddawać naszych ciastek, bo je bardzo lubimy. I są bardzo smaczne. Ale jak was nie poprosimy o ich akceptację, to jakiś student prawa znajdzie naszą stronę i potem nas wydoi na hajs za brak tej informacji...

Zamknij