MENU

Fiat Panda zdobył zero gwiazdek w teście zderzeniowym

McLaren 720S Spider – 720-konna zabawka bez dachu

7 grudnia 2018 Great news! Autor:

Skoda Scala – nowa perspektywa

Zaprezentowany podczas specjalnego pokazu w Tel Awiwie nowy model czeskiej marki to jedna z najważniejszych premier tego roku.

Chociaż Scala nie porywa, nie wzrusza i nie sprawia, że serce bije szybciej, to jest niezaprzeczalnie ważna. Nowy model będzie bowiem bić się o miano jednego z najpopularniejszych na Starym Kontynencie. Co więcej, jest to zastępca Rapida – jednego z najpopularniejszych aut w Polsce. Dla naszego rynku ta premiera ma zatem niebagatelne znaczenie.

Scala jest nieznacznie dłuższa, szersza i wyższa od Rapida w wersji Spaceback. Minimalnie wzrósł także rozstaw osi. Efektem tych zabiegów jest zwiększenie przestrzeni dla pasażerów podróżujących Skodą i ich bagażu. Bagażnik urósł z (i tak niemałych) 415 do 467 litrów, a to nawet poziom samochodów o wiele większych. Przypomnijmy, że nadal mówimy o samochodzie segmentu C.

Skoda Scala będzie pozycjonowana – podobnie jak Rapid Spaceback – poniżej Octavii, a powyżej Fabii. Samochód swoimi wymiarami wpisuje się w segment samochodów kompaktowych i chociaż często dziennikarze Rapida pozycjonowali o segment niżej, to wymiary Scali mówią same za siebie. Ford Focus, Kia Ceed czy Renault Megane mogą czuć się poważnie zagrożone. Dlaczego zagrożona nie będzie też Octavia? Ze względu na jeszcze większe wymiary, odstające nawet od segmentu C oraz ze względu na nadwozie typu liftback. Skoda nie wspomina na razie, aby Scala była także dostępna w innych wersjach nadwoziowych, poza klasyczną pięciodrzwiową.

Design Skody nie jest odkrywczy, ale jak na Czechów wyjątkowo pociągający. Boczna linia nie uległa znacznej zmianie w stosunku do Rapida Spaceback, jednak niemiłosiernie przypomina Audi A3 Sportback. Przednie światła nietypowo dla Skody są zadziorne, podobnie jak duży grill. Z tyłu natomiast w oczy rzucają się klapa bagażnika wykonana w połowie ze szkła oraz światła LED – obłe i daleko zachodzące na klapę bagażnika. Nowością z tyłu jest także duży napis Skoda, który zastąpił logo marki. Niestety pomimo ładnie wyprofilowanego zderzaka, nie znalazło się na nim miejsce dla końcówek układu wydechowego, a jedynie zaślepki imitujące w marny sposób wydech. Prawdziwe końcówki ukryte są pod zderzakiem – a szkoda.

We wnętrzu jest typowo dla grupy Volkswagena. Czyli nudno, ale jednocześnie schludnie i bardzo intuicyjnie. Duży ekran systemu multimedialnego koresponduje z opcjonalnym ekranem zastępującym zestaw wskaźników. Analogowe w tym przypadku pozostały tylko wskazania poziomu paliwa oraz temperatury cieczy chłodzącej – chociaż i tutaj miejsce tradycyjnych zegarów zastąpiły diody LED. Klasyków motoryzacji bardzo ucieszy fakt, że Skoda pozostawiła pokrętła służące do ustawień klimatyzacji.

Pod maską także bez większych zaskoczeń. Podstawową jednostką, która znajdzie się na wyposażeniu Scali będzie trzycylindrowe 1.0 TSI, które w zależności od wariantu będzie generować 95 lub 115 koni mechanicznych. Ciekawie zapowiada się jednak odmiana 150-konna, w której moc będzie generowana przez czterocylindrowy motor 1.5 TSI. Jeżeli mowa jeszcze o silnikach benzynowych, warto wspomnieć o odmianie 1.0 G-TEC napędzanej gazem CNG, która będzie mieć moc 90 koni mechanicznych. W ofercie znajdzie się także jedna jednostka wysokoprężna. Będzie to dobrze znane 1.6 TDI, które będzie generować 115 koni mechanicznych.

Scala w topowej odmianie będzie wyposażona w systemy bezpieczeństwa monitorujące i mogące także skorygować tor jazdy, odczytujące ruch i wspomagające kierowcę w hamowaniu. Poza tym na pokładzie znajdą się także systemy ułatwiające parkowanie. Topowa odmiana będzie mogła być wyposażona w światła full LED z dynamicznymi kierunkowskazami oraz systemem Sport Chassis Control, w którego skład będą wchodziły adaptacyjne amortyzatory. Samochód będzie mógł obniżyć się aż o 15 milimetrów, a układ kierowniczy ma się usztywniać, by dać kierowcy lepsze wyczucie drogi.

Nowa Skoda trafi do salonów w Europie w drugim kwartale przyszłego roku. Jak wynika z zapowiedzi marki, model nie będzie rozwijany pod kątem sportowym. Innymi słowy – nie będzie wersji RS.

Zobacz również:

Tagi: , , , , , , , , , , , ,

Jeżeli chcesz posiedzieć na naszej stronie, niestety musisz zaakceptować nasze ciastka... Więcej info

Prawa EU wymagają od nas poproszenia żebyście akceptowali nasze ciastka... nie chcemy wam oddawać naszych ciastek, bo je bardzo lubimy. I są bardzo smaczne. Ale jak was nie poprosimy o ich akceptację, to jakiś student prawa znajdzie naszą stronę i potem nas wydoi na hajs za brak tej informacji...

Zamknij