MENU
akcyza

Najnowszy projekt akcyzy – dokładna analiza, tragedii nie będzie!

LEAF_wywiad_wyroz

Codzienne użytkowanie auta elektrycznego w Polsce (WYWIAD)

the grand tour

18 listopada 2016 Blogi Autor:

Premiera The Grand Tour – na gorąco

Clarkson, Hammond i May wrócili! Premiera ich nowego programu The Grand Tour była jednym z najbardziej oczekiwanych wydarzeń tego roku. Jak wyszło? Jak śpiewali The Who – „Meet the new boss. Same as the old boss”.

Zacznijmy od kilku faktów – Grand Tour jest programem dostępnym w usłudze VOD. Clarkson mówi o nim, że to nowa era telewizji, bo program przychodzi do Ciebie, a nie na odwrót. Innymi słowy: oglądasz go wtedy, kiedy masz na to czas. Każdy kolejny odcinek dostępny będzie w piątki o godzinie 0:01 czasu GMT. Pierwsza seria potrwa przez najbliższe 12 tygodni, a wiemy też, że aktualna umowa z Amazonem obejmuje produkcję 3 sezonów, czyli 36 odcinków programu.

grandtour_5

Kluczowym tematem w ostatnich tygodniach była dostępność platformy Amazon Prime. Dopiero kilka dni temu dostaliśmy oficjalne potwierdzenie, że usługa ta od grudnia będzie dostępna w ponad 200 krajach. Na razie oficjalnie program można było obejrzeć w USA, Wielkiej Brytanii, Niemczech, Austrii i Japonii – choć tuż po premierze pojawiły się głosy, iż 30-dniowa wersja próbna Prime działa też w innych krajach (w tym Polsce). Wygląda na to, że blokadę zdjęto nieco wcześniej.

UAKTUALNIENIE:

Potwierdziły się informacje o odblokowanym dostępie – aby obejrzeć The Grand Tour wystarczy wejść TUTAJ i zarejestrować się (wymagane podanie karty płatniczej). 30-dniowy dostęp do platformy jest darmowy – po tym okresie usługę możemy anulować lub płacić $11 miesięcznie.

Kończąc kwestie techniczne, przejdźmy do części właściwej – seansu. W tym tekście postaram się sporządzić pewien zarys, oddam moje wrażenia, a jeśli miałbym zdradzić istotne nowości/niespodzianki, to możecie być pewni, że ten fragment będzie odpowiednio oznaczony.

Show rozpoczyna się od sekwencji, którą okrzyknięto jedną z najdroższych w historii telewizji. Mamy tu małą retrospekcję – Clarkson opuszcza siedzibę BBC w deszczowym Londynie i udaje się na samolot do Los Angeles. Tam odbiera wóz z wypożyczalni i wyrusza na przejażdżkę. Na autostradzie dołącza do niego dwóch kompanów, czyli oczywiście Hammond i May. W tym składzie ekipa udaje się na pustynię, gdzie bierze udział w paradzie do wielkiego namiotu – nowego domu ekipy Grand Tour. Już od samego początku uderzył mnie rozmach i kapitalna praca kamery, która wydaje się nieco odmienna od tej z Top Gear. Obraz ma nieco inny klimat – co jest na pewno powiewem świeżości. Sam moment dołączenia do Clarksona był mocno emocjonalny, miło było zobaczyć, że ekipa trzyma się razem.

grandtour_3

Co dalej? Po krótkim przywitaniu prezenterzy udali się do nowego studia, czyli słynnego już namiotu. Clarkson podkreślił, że co tydzień będą mieli z niego inny widok – za tydzień Johannesburg. Chwilę później zobaczyliśmy pierwszą część materiału o LaFerrari, Porsche 918 i McLarenie P1. Złośliwi mogą powiedzieć, że to był gorący temat w 2015 roku, a Chris Harris był pierwszy. Ba, miał do dyspozycji dokładnie ten sam tor i te same egzemplarze! Kogo to jednak interesuje – Clarksona, Hammonda i Maya od zawsze oglądało się dla ich wspólnych wygłupów, przyjaźni, niewątpliwej chemii między nimi – a niekoniecznie po to, aby czerpać najświeższe informacje z branży. Kolejny raz materiał w sferze wizualnej spowodował opad szczęki; początkowe ujęcia, gdy Clarkson w McLarenie i Richard w Porsche jeździli po drogach publicznych w okolicach toru Algarve wyglądały jak z najlepszych hollywoodzkich hitów. Oprócz pomiaru czasów okrążeń, co zapowiadali jeszcze jako prowadzący Top Gear, w materiale nie zabrakło humoru i absurdalnych pomysłów do których tak bardzo przyzwyczailiśmy się przez ostatnie lata. Szczególnie mocne było nawiązanie do diesel-gate Volkswagena!

Po pierwszej części filmu z hiper-hybrydami poznaliśmy nowy-stary dział: newsy…

Spoiler:
Nazywa się „Conversation Street” i poprzedza go krótkie intro, po którym cała publika wybuchnęła śmiechem. Ogólnie Panowie nie mieli w tym odcinku za wiele wiadomości – wspomnieli jedynie o szaleńczej jeździe Jamesa.

… oraz nowy tor testowy Top Gear Grand Tour. Mieści się on w Wielkiej Brytanii i nosi nazwę…

Spoiler:
Eboladrome, gdyż jego nitka jest podobna do kształtu wirusa Ebola.

Tor ma podobną długość do tego z Top Gear, jest jednak nieco inny, miejscami wąski i ogólnie dość zróżnicowany. Następnie Jeremy w krótkim teście przedstawił nam BMW M2. Co ważne – skoro chłopaki mają tor, to naturalnie nadal będą mierzyć czasy okrążeń. Nie zabraknie nawet własnego kierowcy wyścigowego…

Spoiler:
… którym będzie Amerykanin. Przyznam, że to chyba najdziwniejsza część programu – Jeremy komentujący okrążenie i przebitki na kierowcę wyścigowego, który w trakcie jazdy… odzywa się. Co więcej… nie mówi raczej nic ciekawego. Przypuszczam, że miał być to humorystyczny element i małe nawiązanie do Stiga, a raczej jego przeciwność. Natomiast to chyba ten moment, kiedy trzeba docenić, że Stig się nie odzywał. Zobaczyliśmy też tablicę wyników, która od teraz będzie elektroniczna. W jednym z tekstów zapowiadających program, jeden z prezenterów wspomniał, że nie mogą już przyklejać czasów pisanych ręcznie. Względy prawne.

Następnie dowiedzieliśmy się też trochę o zapraszaniu gości i wróciliśmy na drugą część testu hiper-hybryd.

grandtour_2

Najistotniejsze pytanie brzmi: jak to wyszło? Odpowiedź jest krótka. Fantastycznie. Jasno możemy powiedzieć, że warto było czekać, bo trio powraca w swoim stylu. Przywyknąć jedynie trzeba do nowego studia – zapewne wynika to trochę z przyzwyczajenia, w końcu przez tyle lat oglądaliśmy trójcę w innym środowisku, a po części też z innej niż brytyjska publiki, która reaguje nieco inaczej. Było sporo głosów, że taki powiew świeżości był potrzebny, gdyż ostatnie serie Top Gear były trochę taśmowe – mówił o tym sam Jeremy. The Grand Tour to nieco inne show niż Top Gear, choć wbrew pozorom forma i poszczególne segmenty pozostały bardzo podobne. Zmieniła jakość wizualna, a oczywiście bez zmian pozostała relacja prowadzących. Tak naprawdę trudno się do czegoś przyczepić – każdy, kto był fanem Top Gear, będzie zachwycony. Hit? Moim zdaniem stuprocentowy.

Dobrze ich widzieć z powrotem.

grandtour_1

Zobacz również:

Tagi: , , , , , , , , , ,